Gwiazdy szeryfa

Władza w powojennej Polsce

Jaka była rzeczywistość w powojennej Polsce? Możemy się tego dowiedzieć z książek do historii, które zdecydowana większość z nas przerabiała na lekcjach. Bardzo często możemy jednak zapytać naszych dziadków, którzy żyli w tamtych niełatwych dla nas czasach i dosłownie mogą zaświadczyć o tym, co wtedy się działo. Powrót do życia po latach okupacji, walki o odzyskanie wolności na pewno nie był łatwy. Podniesienie kraju spod upadku, który dał nam się mocno we znaki trwał długo. Tamte czasy można opisywać w różnoraki sposób. O to pokusiła się właśnie Aleksandra Borowiec, która swoją debiutancką powieść przeniosła właśnie do tamtych czasów. Czas na jej pierwsze “Gwiazdy szeryfa“.

Ciężka rzeczywistość

Autorka przenosi nas do Olsztynka na Mazury, gdzie tak naprawdę zostawiła swoje serce. Borowiec na co dzień mieszka w Warszawie, jednak to Warmia i Mazury są miejscami, gdzie czuje się najlepiej. Wróćmy jednak do czasów powojennych, do Olsztynka, gdzie przyjechał właśnie Stefan Malewski służący w Milicji Obywatelskiej. Pomimo tego, że wojna się już zakończyła, to w tym miasteczku nadal widać jej wyraźne ślady. Najdobitniej świadczą o tym bandy rządzące się w mieście, panoszący się Sowieci oraz Wehrmacht. Wizja tego nie przyprawia Malewskiego o radość. Jednak do tej pory w mieście można było w miarę spokojnie żyć. Ciszę spokojnego miasteczka zakłócają jednak dziwnie okaleczone zwłoki. I nie można zwalić tu winy na dzikie zwierzęta, ponieważ po jakimś czasie dochodzi do kolejnego mordu. Kolejne zwłoki, znowu w lesie, noszące te same ślady zbrodni. Czy to jeszcze przypadek, czy jednak ktoś jest za to odpowiedzialny?

Tajemnice do ukrycia

Malewski postanawia wyjaśnić te dwa morderstwa. Jednak kiedy tylko zakłada sobie taki cel rozumie, że nie będzie mu łatwo. W szczególności, że okazuje się być samotnym wojownikiem w walce o prawdę. Jego współpracownicy nie są chętni do współpracy i ewidentnie coś przed nim ukrywają. Jednak tak naprawdę nikt nie chce podzielić się z nim swoimi tajemnicami. Czy Malewski okaże się na tyle sprytnym człowiekiem, który znajdzie winnego? Nasz główny bohater do końca nie zdaje sobie sprawy co czyha na niego w lesie. To coś jest tak silnie, że jego broń, nóż oraz mięśnie na pewno nie dadzą sobie rady. W takim razie co to jest? “Gwiazdy szeryfa” Aleksandry Borowiec są opowieścią trzymającą w ogromnym napięciu, której nie będziemy chcieli tak łatwo odłożyć na półkę. 656 stron powieści, gdzie czekają na nas nader niespodziewane i zaskakujące rzeczy, które będzie nam ciężko zrozumieć. Co to jest? Dowiemy się tego z książki.

Cover obraz autorstwa freepik - www.freepik.com